Mikstura, która jako lek na raka czyni cuda – alternatywne leczenie.


Powiązane artykuły:
loading...
loading...

Lek na raka to pojęcie górnolotne. Jednak w tym przypadku jest to poparte wieloma wyleczeniami. Doniesienia o nich spływają z całego świata.

Pomysł na zmieszanie sody oczyszczonej z syropem klonowym lub miodem brzmi dziwnie, ponieważ komórki rakowe są karmione przez cukier.

Ale w tym przypadku cukier zachowuje się inaczej.

Komórki rakowe chcące zużyć cukier w celu dalszego wzrostu zostają całkowicie zneutralizowane przez sodę oczyszczoną. Miód lub syrop klonowy dają ten efekt (komórki rakowe potrzebują 15 razy więcej glukozy niż zdrowe), dzięki któremu soda może wniknąć do środka i zniszczyć guza.

Lek na raka: mikstura, która rozprawi się nawet z najcięższą chorobą

Potrzebne składniki:

– soda oczyszczona

– syrop klonowy lub miód

Sposób przyrządzenia:

Zmieszaj 1 część sody z 3 częściami syropu klonowego/miodu (1:3), aż do osiągnięcia jednorodnej struktury. Po zmieszaniu z niewielką ilością wody – gotuj miksturę na małym ogniu przez około 10 minut.


O czym jeszcze piszą:
loading...
loading...

Jeżeli nie chcą Państwo gotować tej mikstury, co może być trudne bez wody. Można spróbować jedynie ją podgrzać do gorąca i przykrytą odstawić do ostygnięcia.

Sposób spożywania:

Spożywaj 3 łyżeczki mikstury w ciągu dnia przez 1 miesiąc.

W trakcie terapii najlepiej unikaj spożywania każdego rodzaju mięsa, cukru i białej mąki.

Bardzo korzystne jest również łączenie kilku alternatywnych metod i zdrowego stylu życia, zdrowej diety w zależności od stanu zdrowia.

Na Warsztacie jest już wiele metod profilaktyki i leczenia raka. Zamieszczę je poniżej oraz pojawią się też pod całym wpisem. Co ważne w temacie mikstury zaznaczę w tym miejscu – to historia mężczyzny, który wyleczył raka w IV stadium używając właśnie tej mikstury – poczytaj o tym tutaj.

Wtrącając – Przykłady innych przepisów: profilaktyka i leczenie raka
  1. Przyprawa, która niszczy raka, naprawia jelita i powstrzymuje zawał serca
  2. Niesamowita herbata, która oczyszcza ciało i leczy ponad 50 chorób
  3. Korzyści zdrowotne z picia wody kurkumowej codziennie rano
  4. Herbata imbirowa, która rozpuszcza kamienie nerkowe, oczyszcza wątrobę i przegania raka!

Dziękuję za Twoją obecność. Na pewno się Tobie podobało, więc jeżeli tego jeszcze nie zrobiłeś/-aś, polub fanpage Warsztatu na facebooku, udostępnij ten wpis. Istniejemy również w innych mediach społecznościowych (przyciski poniżej). Wpadaj tutaj częściej! Na pewno się nie zawiedziesz! 🙂

WAŻNE

Jeżeli chorujesz na chorobę nowotworową to obojętnie, co przeczytasz w internecie – najlepiej poszukaj doświadczonego lekarza, który danym leczeniem się zajmuje. Taka osoba będzie wiedziała, jak dobrze poprowadzić cały proces, aby ostatecznie wszystko zakończyło się pełnym sukcesem. Zachęcam.

źródło

Dodaj w komentarzu na dole swoje przemyślenia i pytania. Znajdziesz tam również listę podobnych wpisów.
Polub nas i udostępnij na Facebooku, Twitterze, Pinterest i Google+.

Popularne trendy:
loading...

109 przemyśleń nt. „Mikstura, która jako lek na raka czyni cuda – alternatywne leczenie.”

  1. CHCE PAN ZROBIC NIEMOZLIWA KONKURENCJE FIRMOM —FARMACEUTYCZNYM ?????—–MOZE TO SMIERDZACY I BOLESNY ZART DLA LUDZI CIERPIACYCH NA TA CHOROBE

      1. guzik mi pomogła ta soda.Nawet konsultowałem się z Simoncinim. Każe sobie zapłacić 150 euro za kontakt na Skype.

      2. soda jak najbardziej z miodem albo syropem klonowym ale bez gotowania!!!

    1. Nie ma pani racji. „Leczenie” chemią etcn tylko zabija czlowieka. A nabija kabze firmom, ktorym chodzi tylko o zysk. Człowiek sie nie liczy.

      1. oczywiście,że tak-bo radiologia to ogromny bizness…tak samo jak psychotropy i neuroleptyki….

      2. Niestety tak jest nasz służba zdrowia nie jest szkolona na wyleczenie kogokolwiek tylko na leczenie.

      3. Zrobilam ten miod z soda. Biore juz dwa tygodnie. Ale gotowanie na malym ogniu 10min. To nie wychodzi. Trzeba chyba krocej gotowac. Mimo malego ognia. Wychodzi karmel. Podpalony. Nie wiem czy to dobrze. ?????

      4. Mirek pisze, że soda mu nie pomogła. Więc w czym nie ma racji? Widzę poważne problemy z logiką. To, że przemysł farmaceutyczny jest na poły zbrodniczy nie oznacza, że kuracją sodą oczyszczoną jest cudownym lekiem na raka…

      5. Prawda chemiia o mało co nie zabils mi mamy. To najgorsze co moze byc. Nigdy nie pozwale aby brala chemii. Od miesiaca nie bierze i jest lepiej

      6. Panie Mirku,
        pytam z ciekawości – czy zastosował się pan do wszystkich zaleceń?
        -W trakcie terapii najlepiej unikaj spożywania każdego rodzaju mięsa, cukru i białej mąki.
        -Spożywaj 3 łyżeczki mikstury w ciągu dnia przez 1 miesiąc.

    2. Nikt tu z nikogo nie zartuje …….a ta mikstura jest naturalna i na pewno nikomu nie zaszkodzi nawet jeśli nie pomoze……Natomiast tabletki ,chemioterapia -szkodzą i zabijają !!!

    3. Dlaczego niemozliwa? I po co taka panika?
      I tak 3/4 chorych wybiera chemioterapie. Malo kto dochodzi do zdrowia.
      Nie tylko powyzsza metoda zostala opublikowana jako alternatywna w walce z rakiem. Dlaczego zaykac sie jedynie do chemii skoro mamy szeoki wybor od, badz co badz nie pazernej na pieniądze, Matki Natury?

    4. Sama badz Sam wez te pueprzana chemie radioterapie to zobaczymy co z Ciebie zostanie!!!!
      Kazdy Inteligentny czlowiek z dostepem do internetu czyli najszybszego zrodla informacji jest w stanie odnalezc protokoly naturalnego leczenia raka I chorob przewleklych tylko wy onkolodzy I pseudo lekarze bez sumienia codziennie zabijacie ludzi metodami z 1 I 2 wojny swiatowej!
      Myslisz ze gdzie ostatecznie za to wyladujesz…. Zgadnij 😉
      W piekle
      A kto ma chocby troche oleju w glowie zastosuje proste I tanie metody medycyny naturalnej tylko jednej prawdziwej I sie wyleczy w 100proc a nie 2proc, jakie daje wasza chemia etc!!!!
      Wiec przestan pieprzyc bo juz malo kto cie slucha dzieki Bogu!

      1. Tez tak zawsze myślałem i wygłaszałem podobne prawdy dopóki jako zdrowy facet nie trafiłem na intensywna pare tygodni temu gdzie dowiedziałem sie , ze mam raka z takimi przerzutami ze mam problem, który mozna odwlec tylko w czasie.
        Z uwagi na to, ze sam wiele lat zajmowałem sie tematem zdrowia, naturalnymi metodami, które sa bardzo dobre byłem przekonany, ze sobie w ten sposób poradzę bez pomocy lekarzy, którym z gruntu jak i ty byłem przeciwny.
        Skontaktowałem sie natychmiast z fachowcami od medycyny naturalnej.Zakupilem najlepsze suplementy i specyfiki jakie sa dostępne, a mam o tym wiedzę wiec jestem pewny co do jakości tych produktów.Ystalilismy dietę i suplementację , zaczęliśmy leczenie.
        I wówczas sie okazało, ze to nie jest w stanie zahamować procesu postępu choroby , a w przypadku nowotworu jest to bardzo kompleksowa sprawa .Po czterech tygodniach moja wątroba prawie stanęła (cała zajęta nowotworem przerzutowym), odprowadzanie wody z organizmu tez, brak trawienia i kilka innych problemów.
        Zdecydowałem sie to czego nigdy nie chciałem-chemie i cała ta medyczna metodę.
        Oczywiscie dostawałem całe mnóstwo rożnych kroplówek z antybiotykami bo okazało sie ze mam bakterie we krwi, odzywkami środkami odwadniającymi , przeciwbólowymi.
        Po pierwszym tygodniu takim i otrzymaniu pierwszej chemi , która zniosłem bez większych problemów ruszyła wątroba i inne organy na tyle ze mogłem juz trawić i odzyskiwać nieco sił.Przestalem krwawić wewnętrznie i nie Musze otrzymywać transfuzji.
        Ogólny stan organizmu sie na tyle poprawił, ze mogę czasem juz sam jeździć autem i załatwiać małe sprawy, zazwyczaj zakupy w aptece niestety.
        Miałem juz druga chemie.
        Dostaje co dwa tygodnie, a miedzy nimi biorę suplementy na odbudowę flory bakteryjnej i całego organizmu.
        Pisze ci to po to , żebyś wiedział ze od teorii do praktyki daleka droga i nie ma absolutów , a to czego sie nauczyłem to to ze czasem należy powiedzieć, ze kompetencji brakuje i przestać opowiadać z uporem rzeczy, na których sie człowiek tak naprawdę nie zna.
        Choroba jak rak jest dla większości dobrym tematem do internetowych dyskusji, a dla niektórych walka o życie i tu sie żarty kończą.

      2. Prosze poczytać o leczeniu nowotworów kapsaicyną i kurkumina zawartą w kurkumie.
        Mam dobre doświadczenie z własnego podwórka .
        Natura leczyła nas przez całe wieki i należy połączyć ja z farmakologia i zdobyczami medycyny współczesnej.

      1. To do Sebastiana bo pod jego komentarzem nie mogłam dodać. …. Trzeba pamiętać że każda choroba to nie tylko problem fizyczny. Ważną rolę odgrywa tutaj również psychika tj nasze myślenie nasze zachowania. Każda choroba ma podłoże psychologiczne. Czasami wystarczy sobie to uświadomić ponieważ przeważnie są to nasze obawy ….. Czasami jeżeli nie zmienimy myślenia leczenie objawów fizycznych może nic nie dać….. W internecie można na ten temat znaleźć dużo informacji.
        Pozdrawiam wszystkich i życzę dużo zdrowia.

      1. oooj sporo się mylisz . Nie będę przytaczał i wklejał argumentów gdyż powszechnie wiadomo iż psychika to podstawa w jakimkolwiek leczeniu i wiedzieli o tym już szamani a współczesna nauka potwierdza te fakty / że wspomnę tu rewolucyjne prace prof.Liptona/. Nie ma sensu kopać się z koniem

    5. Moja mama przy raku otrzewnej bierze bardzo duzo witaminy C o duzej dawce . w jeden dzien przyjmuje witaminę ce BAYER domiesniowo a w nastepny doustnie . Pomaga jej byc silna przy chemioterapii . Witaminy są z dobrych sprawdzonych aptek nie mieszczących sie w Polsce .

  2. tak leczę moją b chorą matkę,ale bez syropu klonowego, i sokiem z grapefruit i olejkiem grapefruit,olejkiem oregano z USA,wodą utlenioną ,sodą z przerwami i inne specyfiki dużo awokado oleje na zimno tłoczone z małych wytwórni pozdrawiam

    1. Dwa lata temu moja Mama zachorowała, zdiagnozowano złosliwego raka jelit z przeżutami na węzły chłonne i płuca, kobieta dosłownie liczyła dni do śmierci i modliła się żeby dożyc narodzin córki mojego najmłodszego brata. Półtorej roku temu przeszła poważną operację, po której chcieli ją wysłać na naświetlanie i jakaś eksperymentalna chemię, oczywiście odmówiła, gdyż od pół roku szukaliśmy alternatywnych rozwiązań, a wcześniej jeszcze przed zdiagnozowaniem raka wiele czytałem na temat pozaklinicznych metod leczenia raka. Przypadkowo natrafiliśmy na wspaniałych ludzi z naszego rodzinnego miasta!, którzy dzięki swojej ogromnej wiedzy oraz zapleczu pomogli i Mama ma się w tej chwili świetnie i jest zdrowa 🙂

      1. podpowiedz jak leczyliście mamè.mam męża chorego na raka żołądka z przerzutami na węzły chłonne i wątrobę.chemia nie przynosi skutku:(

      2. Moja ciocia choruje na raka w tej chwili ma miec 3 chemię może pań podać namiary na tych znajomych by móc jej jakoś pomóc ???

      3. Do Tomasza: to podziel się tym, jak Twoja mama się wyleczyła!!! Nie bądź pies ogrodnika!!! Chyba, że to jest Twoja konfabulacja.

      4. Powiedz mi proszę,jakimi alternatywnymi metodami byla leczona Twoja mama?moj brat ma złośliwy nowotwór płuc,ma 43lata i zdecydowal się na chemię i naświetlania,to byly konskie dawki a jednocześnie robię mu naturalne soki,pije sode z miodem,vit C duże dawki i po miesiąc różne mikstury bądź wspomagające vitaminy.Odezwij sie proszę do mnie na maila,będę wdzięczna to mój e-mail :lew00074@wp.pl

      5. Witam czy mozna cos wiecej dowiedziec sie jaka metoda pomogla mam chorego meza na raka sa juz przezuty nie wiemy co mamy robic zrezygnowalismy z chemi naswietlan itd.pomocy

      6. Moja mama przy raku otrzewnej bierze bardzo duzo witaminy C o duzej dawce . w jeden dzien przyjmuje witaminę ce BAYER domiesniowo a w nastepny doustnie . Pomaga jej byc silna przy chemioterapii . Witaminy są z dobrych sprawdzonych aptek nie mieszczących sie w Polsce .

      7. mógłbyś podzielić się z innymi swoją wiedzę w tym temacie . Tak powinno być .Jeśli komuś się udało to powinien o tym poinformować innych.Przemyśl to co napisałem i jeśli to nie tajemnica to opisz zastosowane terapie.

      8. Moja żona choruje na raka żołądka z przezutami do otrzewnej proszę o kontakt pomoc.

      1. Nasz podstawowy błąd to zły tryb życia i złe nawyki żywieniowe. Pijemy złą wodę i i zbyt mało wody. I jeszcze jedno mało kto się odrobacza a to podstawa .Psy i koty odrobaczamy systematycznie A siebie wcale… Jelit też mało kto oczyszcza . Niestety czyste jelita to podstawa..

    2. Zastosuj protogul Joanny Budwig
      Plus zielone soki warzywne ok 5 szklanek dzuennue I tylko organiczne z bezpiecznych upraw
      Plus duze dawki VIT C plus VIT D3 OK 400-500uq dziennie!
      Zero miesa cukru I bialej maki

      1. Moja mama przy raku otrzewnej bierze bardzo duzo witaminy C o duzej dawce . w jeden dzien przyjmuje witaminę ce BAYER domiesniowo a w nastepny doustnie . Pomaga jej byc silna przy chemioterapii . Witaminy są z dobrych sprawdzonych aptek nie mieszczących sie w Polsce .

    3. do tego leczenia potrzebne duze ilosci witamin i mineralow ktore to sa wyplukiwane (neutralizowane) z organizmu sokiem greipfrutowym, to wazne : nie nalezy pic soku greipfrutowego na noc !!!!!!!!!!! nawet jesli jest sie zdrowym !!!!!!!

      1. Tak bo to działa na podobnej zasadzie jak wit.C liposomalma. To znaczy wit.C jest uwiężnięta w otoczce tłuszczowej,gdzie normalnie rozpuszcza się tylko w wodzie i nie mogła by się w pełni przedostać do wewnątrz komórek jako witamina C a będąc zamknięta w gródkach tłuszczowych potrafi oszukać błony śluzowe i przedostać się do komórek osłoniętych tkanką tłuszczową. Tak samo dzieje się ze sodą oczyszczoną i miodem. W tym przypadku utrata wartości odrzywczych miodu pod czas gotowania ma mniejsze znaczenie. Po to gotuje się ten miód ze sodą na małym ogniu żeby pod czas tego procesu gotowania soda mieszając się z miodem mogła wniknąć w cząsteczki tego miodu i utworzyć lekarstwo które po zażyciu wniknie w tkankę nowotworową i zniszczy raka. Ponieważ rak samej sody nie ruszy to jednak jeśli jest ona zamknięta w cząsteczkach miodu to zawsze da się oszukać i zginie.

    1. Tu się zgadzam walczę z nowotworem piersi i stosuję sodę i miód rano wypijam bez gotowania pomaga .Jest jeszcze zioło Paw Paw ono zamyka temu skorpionikowi dostęp żywienia i płynów i się zmniejsza więc tak wygrywamy z nim walkę trując go i nie dajemy mu jeść chociaż my jemy normalnie . Wszystkim zdrowia życzę Jolka

      1. Witaj Jolu mam pytanie czy przy chorobie raka piersi bierzesz jeszcze chemie lub radioterapie bo mam raka piersi a nie mogę brać chemii i\ani radioterapii wykorzystałam wszystko 15 la temu więc proszę o pomoc i zrozumienie co jeszcze stosujesz żeby pomogło a nie zaszkodziło

    1. Od ponad dziesięciu lat pomagam ludziom przy pomocy medycyny naturalnej. Efekty są zadziwiające, osoby zadowolone same polecają te metody swoim bliskim. Mam wykształcenie medyczne, pracuję w szpitalu i na co dzień widzę jak wiele złego nieświadomi pacjenci doświadczają.

      1. Pani Ewo bardzo proszę o kontakt,moj brat bardzo potrzebuje pomocy,,ma złośliwy nowotwór płuc i tylko 43 lata.Blagam!moj e-mail;lew00074@wp.pl

  3. Na mnie zadziałało. Jednak inaczej przyrzadzone. Woda przegotowana, soda ok łyżeczki i łyżeczka miodu. Tonący brzytwy się chwyta… Jedyny skutek uboczny – biegunka. Po tygodniu guz na ustach (!!!) zniknął a po środkach farmakologicznych nie drgnął przez pół roku.
    Ja wierzę. ..

    1. Dokładnie, również znam i stosuję metodę: pół szklanki ciepłej wody, łyżeczka sody i łyżeczka miodu. Bez gotowania. Polecam, działa.

    2. Mialem 3 operacje na raka Nosa I zatok , po kazdej wznowienia … Zaczalem stosowac jodowana sol kamienna rozpuszczona w wodzie plus miod na cieplo w tej wodzie i po 2 tygodniach nowotwor prawie zniknal. Biegunka normalne. Przynajmniej jelita Sie czyszcza Ze zlogow… POLECAM 🙂 a Mialem 2 lata zycia Albo brac Chemie … Teraz lekarze sami nie wierza CO Sie Stalo 🙂 I nie moga zarobic na lekach I kolejnej operacji…

      1. Czy możesz napisać dokładnie jak używałeś tej mikstury na ten nos ja mam polipy w nosie i zatokach ,które raz już zoperowalam ale zaraz odrosły .Zaden doktor nie potrafi tego wyleczyć ,robią tylko operacje a polipy wciąż odrastają wiec chciałabym spróbować twojej mikstury moze tez mi pomoże .Jakie proporcje i jaka ilośc wypisałeś czy płukałes moze tez czymś nos?

      2. Kamilu . To bardzo interesujące co piszesz .
        Napisz dokładnie ile tej soli , ile miodu , ile wody .
        Proszę .
        A Tobie życzę trwałego zdrowia na długie lata .
        Pozdrawiam .
        barbara .

    3. Surimuri: Biegunka w Twoim przypadku, to nie był skutek uboczny zażywania specyfiku, tylko objaw zdrowienia a dokładniej: komórki rakowe ginąc wytwarzają toksyny i organizm chce się ich pozbyć jak najszybciej. Z tego powodu należy uważac z kuracją, nie przeprowadzać zbyt intensywnej. Organizm musi być w stanie odprowadzać toksyny na bieżąco, albo nastąpi zatrucie. Jeżeli wystąpi biegunka, zmniejszyć dawki. Nieustającego zdrowia życzę.

    1. Tu cenne właściwości miodu nie mają najmniejszego znaczenia. Miód jest tylko nośnikiem. Musi być glukoza, a nie cenne właściwości miodu. Już ktoś powyżej to wyjaśnił. Czytać, a nie pieprzyc i powtarzać bezsensy.

  4. Dla wszystkich szukajacych pomocy. Wasze ciała to wasz przyjaciel. Lekarstwo na kazde schorzenie jest na wyciągnięcie agniecie ręki. Swiezy sok z dostępnych na kazdym ryneczku warzyw jest waszym sprzymierzeńcem. Sok z marchwi i kalarepy, a do tego kilka owoców kiwi, miękkich i dojrzalych, kilka orzechów, troche kefiru i duzo pozytywnych słów wypowiedzianych do waszego ciała. Potega dobrych uczuć i emocji w glebi serca połączona z taką dietą potrafią postawić na nogi. Pozdrawia.

  5. Witam 🙂
    Zrobiłam tą miksturę tak jak w przepisie – wyszedł spieniony miód, który się dalej pieni i pieni i pieni…..
    Spróbowałam i kurcze tak jak by mi lekko ciśnienie w górę skoczyło, czy to normalne?
    Czy ktoś słyszał o jakiś przeciwwskazaniach?
    Pozdrawiam 🙂

    1. witam..ze soda oczyszczona trzeba uwazac a szczegolnie ci co maja nadcisnienie…jedna lyzeczka sody z miodem nie zaszkodzi , ale wieksza ilosc tak..pozdrawiam

  6. Dziś zrobiłem „miksturę” wg. przepisu … Biorę zgodnie z zaleceniem. Zobaczymy czy rak pęcherza zginie.!! / po usuwaniu guza dwukrotnie./ Rak złośliwy 3 stopnia. Napiszę za miesiąc …zobaczymy.!

    1. Musisz jeszcze przejsc na diete warzywna pic duzo swiezych zielonych sokow oraz zkz marchwi poza tym zadnych slodkich rzeczy zadnych ciastek po prostu zero cukru duzo pic wody z sola himajalskawit c i wi b17 czyli amigdalina

  7. Tylko naturalne terapie!. Jednak przy raku trzeba dzialac calosciowo, nie tylko ta mikstura. PH musi byc wlasciwe, odpowiednia dieta i suplementacja i mozna wyjsc z tego. Moja znajoma wyszla z raka narzadow kobiecych z przerzutami, bez szans nawet na leczenie. Juz i chemii nie chcieli podawac tylko odeslali do domu, aby pozamykala swoje sprawy, bo to juz mial byc koniec… a zyje do dzisiaj, pracuje, cieszy sie zyciem! Jednak byla prowadzona przez lekarza medycyny naturalnej, ktory pilnowal odpowiedniej suplementacji i badan. Pozdrawiam i zdrowka zycze

  8. Zabijanie komórek nowotworowych niewiele daje – natomiast usuwanie przyczyny ich powstania bardzo dużo!
    TYLKO kompleksowa regeneracja organizmu przywraca zdrowie nawet w najcięższych przypadkach.
    Chcesz się uzdrowić? Wyjdź do natury, pełny relaks, częstotliwość fal mózgowych Alfa/Rem, afirmacje i wizualizacja zdrowia, radość wewnętrzna – pokój, miłość i harmonia. W 3 miesiące powrócisz do zdrowia.

  9. w sprawie kontaktu zapraszam do zakładki kontakt po lewej stronie 🙂

    z badaniami jest ciężko, bo są mainstream ich nie lubi, ale są

  10. Ja mam stan przedrakowy jajnikow i także korzystam z medycyny naturalnej. Na chwilę obecną mam mieszane uczucia, ale staram się wierzyć, że to co dostaje od Pani doktor jest w stanie mi pomóc. Od kilku lat leczę się u kilku ginekologów a efektów brak. Zastosowałam kilkukrotnie tampony chinskie CLEAN POINT i czuje poprawę. Mam nadzieje, ze będą one w stanie naprawić zaniedbanie do którego doprowadzili mnie zwykli lekarze.
    Polecam wszystkim VEGATEST, który prawidłowo wykonany jest w stanie odnaleźć przyczyny nie tylko raka ale i wszystkich innych chorób. Ja dowiedziałam się o toksynach, pasożytach i boreliozie o której nie miałam pojęcia :O mam też grzybicę wątroby i jelit… wszystkie te informacie uzyskałam po wykonaniu vegetestu. Polecam. Uważam że może on uratować życie

    1. lubię optymistów…U mojej żony test wyszedł super a …miała raka jelita. To niestety nie tędy droga. Znajdź na YT – wykład dr.Aleksandry Niedzwiedzki z instytutu Ratha. Od tego zacznij. Jest tyle sposobów na ” zabicie ” raka że cud iż istnieje i zabija… Guz nowotworowy nie jest chorobą a objawem choroby i to całego organizmu. Tak samo jak gorączka nie jest chorobą a objawem jej a właściwie objawem dążenia organizmu do odzyskania stanu równowagi czyli zdrowienia. Temat jest gigantyczny i trudno opisać w kilku słowach istotę problemu. Wiem coś o tym bo ponad rok szukam i zbieram wszystko na ten temat. Konsultowałem się z Simoncinim-twórcą terapii sodą , z dr.Janem Pokrywką , z Jurkiem Ziębą itd itp. Wiadomo natomiast jak rak powstaje. Był za to Nobel. Jeśli nasycenie tlenem w komórce obniży się poniżej 30 % to taka komórka MUSI stać się nowotworową by przeżyć.

  11. a jaki ma sens ta mikstura skoro miód jako właściwie cukier zakwasza organizm a drugi składnik odkwasza, razem w sumie nic z tego nie wynika konkretnego. dodatkowo cukier stanowi silną odżywkę dla wielu nowotworów.

  12. Niestety to nie działa.Próbowałem tego i nic nie dawało.Picie sody , lewatywy nic nie dawało.Nawet kontaktowałem się z twórcą tej metody dr.Simoncini.Kazał dalej stosować …To nie ja chorowałem ale moja żona – na raka jelita grubego. Czegoż my nie próbowali i stosowali i …właściwie nie wiadomo co pomogło że brak jest rozsiewów .Rak został wycięty i na razie jest dobrze.Nie stwierdzono niczego .

  13. Dla wszystkich walczących z rakiem i innymi chorobami proszę zapoznać się z preparatem Laminine. Jako jedyny na świecie zawiera w sobie t.zw. Czynnik Wzrostu Fibroblastów który budzi do życia i zmusza do działania nasze własne komórki macierzyste. Więcej informacji i przykłady działania na stronie http://www.preparatlaminine.pl
    Tadeusz Tomczyk 48516018056

    1. Jajko kurze plus sfermentowany groch …no niezła ta Laminina haha nie ma co. Lek cud jak nic. Ja proponuję lepiej zjeść to jajko normalnie a potem ugotować sobie grochówki. wyjdzie taniej i skuteczniej. pozdrawiam wszystkich chorych i tych co na chorych żerują oferując takie preparaty.

  14. Jak można robić ludziom wodę z mózgu. Nie ma, nie było i nie będzie żadnego ani tradycyjnego, ani supernowoczesnego lekarstwa na raka. Proponuje zmienić patrona C.O. z M.C. Skłodowskiej na J. Mengele byłoby adekwatnie do procedur tam stosowanych.
    Rak to określenie bardzo nieprecyzyjne. Bardzo wiele stanów obecnie nazywanych rakiem, ma całkowicie odmienny charakter a tym bardziej przyczyny i stąd wynika wiele nieporozumień. Największym problemem jest fakt, że chorzy i ich rodziny oczekują jakiejś cudownej terapii, której nie ma i być nie może. Nowotwory a właściwie „dobrotwory” jak je nazwał Patrick Obissier są w bardzo wielu przypadkach typową fazą zdrowienia, czyli fazą w której po utajonej fazie deregulacji organizmu, zaczyna on wracać do normy. Stąd bierze się powszechne przekonanie, że procedury obecnie stosowane w medycynie, zwane o zgrozo terapią (chemio, radio) leczą, bo zdarza się, ze chory dochodząc do zdrowia w sposób naturalny, wytrzymuje też te „terapie”. Jak liczne są te przypadki powszechnie wiadomo. Problem polega na tym, że nie prowadzi się badań które choć w przybliżeniu można by nazwać naukowymi. Lekarze (większość) uparcie stosują procedury i bardziej są dilerami koncernów farmaceutycznych i medycznych niż prawdziwymi lekarzami ( o ile jeszcze ktoś się domyśla pochodzenia słowa lekarz), niestety etyka została całkowicie zapomniana a groźba odpowiedzialności prawnej za zastosowanie poza proceduralnych metod sprawia, że lekarze mając nawet wiedzę o szkodliwości stosowanych procedur wolą „zabić” pacjenta zgodnie z prawem niż ryzykować, że po wyleczeniu 1000-ca jeden z zupełnie innych przyczyn „zejdzie” a każąca ręka „sprawiedliwości” wsadzi go do więzienia i odbierze prawo wykonywania zawodu. Bardzo wiele tzw. nowotworów to po prostu zaawansowana grzybica a guz to forma obrony organizmu przed rozwojem grzyba. Ostatnio spotkałem się z przypadkiem, gdzie diagnoza lekarska stwierdziła raka trzustki a po zwykłym badaniu biorezonansowym (zakazane w oficjalnej medycynie, bo są śmiesznie tanie) okazało się, że to zwykłe pasożyty, które po rozsądnej terapii dość szybko zostały usunięte. Jeśli por skórny zatka się a w środku zostaną zamknięte bakterie, powstanie pryszcz – co zrobi organizm – powstanie lokalny stan zapalny i po dość krótkim czasie w większości wypadków nastąpi zagojenie się skóry a przecież jest to typowy mechanizm nowotworowy i jakoś nikt nie zaczyna od trucia chemią, naświetlania śmiertelnie niebezpiecznym promieniowaniem twardym i wycinania całej okolicy ciała. Niestety podstawowym problemem jest to, że większość (poza nieliczną grupa zorientowanych) na słowo rak reaguje strachem, paniką i przerażeniem. Takie reakcje biorą się z podstawowej niewiedzy o mechanizmach powstawania chorób. Poza stanami wyniszczenia organizmu złym traktowaniem (niestety powszechnym), większość stanów nazywanych chorobą to stan powrotu organizmu do normy. Zatem wystarczy nie przeszkadzać za bardzo, znieść dyskomfort fazy zdrowienia i poczekać na wyzdrowienie. Duży problem stanowi tzw. faza konfliktu czyli stan stresu emocjonalnego poprzedzającego fazę zdrowienia. W większości wypadków, gdy sytuacja stresu trwa relatywnie krótko i wywołane przez nią zmiany w organizmie są niewielkie, po rozwiązaniu problemu i zaniku stresu, następuje faza naprawcza czyli powrotu do stanu z przed fazy konfliktu. Stan naprawy przejawia się zależnie od rodzaju konfliktu symptomami, które odbieramy jako chorobowe – gdy konflikt trwał krótko lub nie miał charakteru traumy (szczególnie wypartej ze świadomości) to objawy są niezauważalne lub lekkie jak np. grypa (około 90% przypadków) i mija szybko bez dodatkowych większych stresów (uważamy takie stany za normalne). Dopiero w sytuacji długotrwałego lub/i silnego stresu, zmiany wywołane w organizmie są na tyle duże, że faza naprawcza znacznie odbiega od normy i zaniepokojeni (dodatkowy stres) udajemy się do lekarza i tu zaczyna się dramat. Obecna zacofana medycyna nie widząc całości sytuacji, ba nawet nie pytając pacjenta co przeżył ostatnio, serwuje diagnostykę i wyciąga wnioski z kategorii „średniowiecza” nauki. Gdy nie wiedzą co jest przyczyną straszą pacjenta diagnozą (kolejny stres) typu zespół jakiś tam, nowotwór jakiś tam ewentualnie stwierdzają, że jest złośliwy (kolejny stres a właściwie trauma) co by to nie miało znaczyć. W tym momencie sytuacja komplikuje się bardzo – zaczynają się nakładać na siebie kolejne konflikty i fazy naprawcze, co przejawia się stanem odbierany przez chorego i przez lekarzy jako coraz gorszy, osiągając etap błędnego koła. Po rozmowach z osobami w tej fazie „choroby” widzę, że utrwalone błędne przekonania, brak wiedzy lub „zła” wiedza, panika i wszechobecna wiara w „fachowców ” w białych kitlach powoduje przejście z błędnego koła do spirali strachu, paniki i nieracjonalnych zachowań, łącznie z pozbywaniem się dorobku całego życia na tzw. terapie, bez jakiejkolwiek próby oceny czy to ma sens. Bardzo częstym przypadkiem jest podejście typu „zabić raka” (komórki nowotworowe), propagowane i stosowane bezkrytycznie przez lekarzy mimo, że mają oni obraz statystyki efektów takich działań. Niestety takiego traktowania prawie żaden organizm nie wytrzyma … Ostrzegam, jeśli zdecydujesz się na „zabijanie” komórek nowotworowych na wszelkie dostępne sposoby, to wynik może być tylko jeden – zgon. Wiem, że przy braku wiedzy na początku jest to trudno zrozumieć, ale chyba warto spróbować zdobyć trochę współczesnej wiedzy i pomóc sobie w nieniszczący sposób.
    Obecnie dostępna jest już całkiem obszerna literatura po polsku, nie mówiąc o filmach na Youtube i wielu witrynach poruszających ten temat. Niestety pełne zrozumienie 5 praw natury na początku nie jest łatwe. Dlatego jako pierwszą pozycję polecam książkę Zrozum swoje choroby – Dekodowanie biologiczne: Patrrick Obissier (Virgo 2015), z racji chyba najprzystępniejszego opisu, co ułatwia wyjście z dotychczasowych nienaukowych dogmatów medycyny sterowanej przez wielką finansjerę. Niestety zagłębiając się w szczegóły konkretnych przypadków zdarza się, że nie jest to tak proste jak sama idea 5 praw. Wynika to stąd, że przez całe życie kolekcjonujemy wiele negatywnych emocji i traum, które nakładają się na emocje z okresu prenatalnego, łącznie z emocjami naszych przodków przekazanymi nam niewerbalnie co gorsza zupełnie poza naszą świadomością. I znowu objawowe działania lekarskie dokonują więcej szkód niż pożytku, np. likwidując stan zapalny z powodu błahej grypy przy pomocy antybiotyku co w ponad 90% przypadków jest bez sensu (tak też twierdzą epidemiolodzy), powodujemy zatrzymanie fazy naprawczej, realizowanej przez mikroorganizmy bytujące w naszym ciele zabijając je (antybiotykiem). Co wtedy się dzieje? Zmiany biologiczne (rozrost, powstanie nowych komórek itp.) nie są „naprawione”. A okazuje się, że zniszczone mikroorganizmy bardzo trudno jest odtworzyć. Spotkałem nawet stwierdzenie, że raz w życiu podany antybiotyk powoduje straty nie do skompensowania przez całe życie. Tak przy okazji w polskich szpitalach stosuje się zbrodniczą zasadę podawania kobietom po porodzie „profilaktycznie” antybiotyku!!!!!!!!!! To powinno być karane co najmniej więzieniem bez zawiasów. O szczepieniach nie wspomnę. Wracając do tematu, wynikiem ingerencji w proces naprawczy jest kolekcjonowanie tych zmienionych tkanek w różnych organach (zależ od rodzaju konfliktu) i po jakimś czasie budzimy się z ręką w nocniku czyli z chorobą przewlekłą. Kolekcjonując śmieci zamiast pięknego salonu osiągniesz siedzibę kloszarda. Zachęcam do profilaktycznego zapoznania się z obecnie już kilkoma nurtami lepszej wiedzy: Germańska nowa medycyna Ryka Hamera (od tego się zaczęło), Totalna biologia, Nowa biologia, Racall healing, Dekodowanie biologiczne i być może czegoś nie wymieniłem. Pozdrawiam

    1. Wiesz, że to co piszesz to … kosmos. To co zostawić to po prostu? A jak się najlepiej zabezpieczyć – starać się higienicznie żyć tzn zdrowo żywić, pozytywnie mysleć i starać się redukować czynniki zewnętrzne – stres, spaliny idp …

      Mam nadzieje, do dalszej rozmowy.

  15. Moja mama przy raku otrzewnej bierze bardzo duzo witaminy C o duzej dawce . w jeden dzien przyjmuje witaminę ce BAYER domiesniowo a w nastepny doustnie . Pomaga jej byc silna przy chemioterapii . Witaminy są z dobrych sprawdzonych aptek nie mieszczących sie w Polsce .

  16. Witam,
    Czytam i czytam i tak nie wiem jak zrobić tą miksturę i w jakich ilościach ją pić.
    Czy ktoś może mi napisać krok po kroku jak mam to przygotować w jakich ilościach wszystkiego itp…
    pozdrawiam

  17. Ja jestem 16 lat po operacji piersi brałam chemie naświetlania piłam co dzienie sok z buraka dodawałam cytrynę sok z malin piłam dużo soków warzywnychbrałam tabletki z wątroby rekina czuje się dobrze wszystko dobrze kontroluje się co roku dokładnie.

  18. Wiaj Krysiu ja tez byłam 16 lat po operacji piersi i po chemioterapii aż nagle okazało się ze jest na drugiej piersi i usłyszałam ze biorąc raz chemię nie można brać ponownie bo następuje autoagresja radioterapię tez miałam mówią że stres szkodzi ale ko mi powie jak się nie stresować w tym przypadku z poważaniem Jozefa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge