dzieci, medytacja, pokój na świecie, pokój, rozwój duchowy, światło, duchowość

Trzeba to zobaczyć. Milion dzieci medytujących w Tajlandii dla pokoju na świecie [filmik]

Każdego roku, ogromna liczba około milion dzieci z 5 tysięcy szkół, zbiera się, by medytować w intencji pokoju na świecie. Projekt nazywa się „ V-star, change the World” i skupia dzieci w wieku szkolnym w buddyjskiej świątyni w Tajlandii na cały dzień medytacji.

Jest to jedno z najbardziej niesamowitych wydarzeń współczesnej historii, gdzie ponad 5 tysięcy szkół spotyka się w gronie miliona dzieci, medytując w świątyni Phra Shammakaya w Tajlandii.

Im więcej pozytywnych działań i myśli – tym więcej pozytywnych zdarzeń na całym świecie!

Możemy zmieniać świat poprzez pracę ze swoim wnętrzem. Medytacja to narzędzie, klucz do wydobycia pełnego potencjału, oderwania się od matrixa, do przebudzenia sił witalnych, które w nas płyną przez cały czas.

Im więcej dobrych energii rozprzestrzeniamy poprzez pracę ze swoim wnętrzem, tym bardziej wpływamy na otoczenie i całą Ziemię, a co za tym idzie – całą ludzkość. Jesteśmy ze sobą połączeni. Chcąc nie chcąc funkcjonujemy w świadomości zbiorowej i wszyscy mamy wpływ na to, co się wydarza.

Uniwersalne prawo jedności

A jakby ze sobą współpracować, wspólnie, ze świadomością kreować rzeczywistość, bez podziałów, szczerze jak ludzie, którzy chcą żyć w spokoju? Tak naprawdę nie ma między nami wielkich granic. Wszyscy jesteśmy ludźmi, energetycznie, na poziomie ducha jesteśmy jednym i tym samym. Jeśli postanowimy współpracować, możemy zmienić świat w bardzo krótkim czasie. Tu i teraz jest czas na to, by wziąć odpowiedzialność za pokój i prawo do świata na godnym poziomie.

Wszystko zaczyna się od ciebie. Pamiętaj o tym. Wszystko jest możliwe.

Polecamy także:

źródło

6 thoughts on “Trzeba to zobaczyć. Milion dzieci medytujących w Tajlandii dla pokoju na świecie [filmik]”

  1. Dzieci siedzą w takim upale chyba nie dobrowolnie, jakby u nas zrobili księża taki spęd dzieci to ci co się zachwycają Tajlandią dostaliby szału.

    1. Idea świetna ale coś mi nie gra w energii. Dlaczego dorośli nie są na równi z dziećmi tylko siedzą oddzieleni na krzesłach. Albo dlaczego dzieci nie siedzą. Dlaczego ten człowiek, który się wyraźnie wzrusza śpiewem dzieci zwłaszcza energię przez swoje ego. Dorosli wymyslili spęd a tymczasem dzieci modlą sie każdym oddechem!

  2. Ile to musiało trwać, zgromadzić tyle dzieci, ani siku ani wody, tylko skwierczenie godzinami w strasznym upale, sami sobie stójcie jak się tak zachwycacie.

    1. Ale dziecko w zamkniętym przepełnionym kosciele katolickim przy 29 stopniowym upale (oczywiście stojące bo starcom trzeba ustąpić) bez klimatyzacji i otwartych okien bez możliwości napicia się wody przez 2,5 godz to jest normalne?

    2. Chyba jednak za mało wiemy- w artykule o tym nie ma – jak to jest zorganizowane. Na pewno są przerwy i podstawowe sprawy są zabezpieczone. Dzieci wcale nie wyglądają na zmęczone. Mają maty i z pewnością nie stoją cały czas. To zbyt mądry naród, by w tej sytuacji dzieciom miała się dziać krzywda. Poza tym to buddyści i zupełnie inna kultura niż nasza. A w …Świat ….idzie mnóstwo pozytywnej energii.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.